Shakespeare · Świat Dysku

Shakespeare

– Rychłoż się zejdziem znów?
(…)
– Myślę, że dam radę w przyszły wtorek.

Trzy wiedźmy

Temat nawiązań szekspirowskich w literaturze trafił się mojemu bratu dwa lata temu na maturze. Bardzo wdzięczny motyw, głównie dlatego, że można długo o tym mówić. Pierwszy przyszedł mi na myśl wiersz Norwida W Weronie, motto Romantyczności Mickiewicza, sparafrazowane słowa Poety z Wesela: “Słowa, słowa, słowa…”.  O dziwo, brat wylosował karteczkę z powyższym cytatem i pytaniem, do kogo nawiązuje autor.

Trzy wiedźmy są swoistą parodią dzieł Williama Shakespeare’a. Najbardziej oczywiste są nawiązania do Makbeta, ale wykorzystuje też elementy Hamleta (np. duch zabitego króla, czy przedstawienie teatralne ujawniające prawdę). Zdaje się, że sam dramaturg ma swojego odpowiednika na Dysku: Hwel jest krasnoludem i dramatopisarzem – tytuły jego dzieł bardzo przypominają tytuł znanych sztuk, np. Poskromienie eflicy. Hwel nie jest jedynym “Shakespeare’em” w cyklu. William Shakespeare osobiście pojawia się w Nauce Świata Dysku II, gdzie magowie próbują go namówić do napisania Snu nocy letniej.

Z Jak wam się podoba? pochodzi również słynny cytat o świecie, który jest teatrem, a który został sparafrazowany przez Hwela: “Cały Dysk Teatrem jest jedynie, (…) A mężczyźni wszyscy i kobiety to zaledwie aktorzy”.

Jednak wszelkie odwołania najlepiej widać w oryginalne. W wersji anglojęzycznej Makbeta trzy wiedźmy nazywane są czasem “weird sisters” i taki też jest tytuł oryginału – Wyrd Sisters (ta nieznaczna zmiana to nie literówka – to prawdopodobnie stara postać słowa “weird”). Albo tytuł sztuki dyskowej: Jak sobie chcecie. W oryginale jest: Please Yourself. Please Yourself może odwoływać się zarówno do Jak wam się podoba? (As You Like It?), jak i do podtytułu Wieczoru Trzech Króli, którego nigdy w polskich wersjach nie widziałam – Or What You Will. Jeszcze? Babcia Weatherwax wypowiada dosłowny cytat z Króla Leara: “Every inch a king”.

Innym przejawem “szekspirowatości” jest zbudowanie teatru “The Disk Theatre”, tak jak w Londynie istniał “The Globe Theatre”; ślub Magrat i Verence’a odbywa się w noc przesilenia letniego – tak jak ślub Hipolity i Tezeusza… i wiele więcej. Zainteresowanych odsyłam tutaj.

Advertisements
mitologia · początek · świat

Dlaczego żółw?

Nie istnieje metafora dla sposobu, w jaki Wielki A’Tuin, żółw świata, porusza się przez galaktyczną noc. Kiedy ktoś ma dziesięć tysięcy mil długości, skorupę poznaczoną kraterami meteorów i przyprószoną lodem komet, nie może być rozsądnie porównany do nikogo prócz siebie.

∼ Czarodzicielstwo

Wiele kultur, kompletnie ze sobą niezwiązanych, ma podobne wizje na temat miejsca świata we wszechświecie. Szczególną popularnością w mitologiach cieszy się żółw: w buddyzmie jest wcieleniem Buddy, dla Polinezyjczyków jest bogiem oceanu, na Karaibach wierzono, że przynosi płodność, ale z jakiegoś powodu świat uznał, że jest też doskonałym zwierzęciem do noszenia Ziemi.

W mitologii chińskiej żółw podtrzymywał świat, a jego cztery nogi wskazywały cztery strony świata. Majowie wierzyli, że ziemia jest żywą istotą, która ma postać żółwia, a Siuksowie sądzili, że przestrzeń mieści się w skorupie tego gada.

Pewien XVII-wieczny duchowny, Samuel Purchas, napisał kilka dzieł o zagranicznych wojażach, choć sam nigdy nie podróżował – spisywał relacje żeglarzy. Wedle jednego z jego raportów Hindusi wierzą w świat spoczywający na bogu Winszu, który przybrał postać żółwia.

A dokąd płynie ten żółw? Jaką ma płeć? Co go podtrzymuje? “Stos innych” – odpowiedziała pewna zwolenniczka kosmologii hinduskiej.

początek · Świat Dysku

Zacznijmy od początku…

Na początku było nic. I rzekł Bóg: „Niechaj stanie się światłość” i dalej nic nie było, tylko teraz można to zobaczyć.

∼ Terry Pratchett

Nasz wszechświat powstał w ułamku sekundy. Nic nagle wybuchło tworząc czas, przestrzeń i materię. Ta teoria, choć bardzo popularna, nie brzmi zbyt mądrze: jak NIC może wybuchnąć? Aby to zrozumieć, trzeba się znać na fizyce kwantowej, teorii względności, promieniowaniu elektromagnetycznym i innych astrofizycznych rzeczach. Tylko że normalni ludzie się tym nie zajmują. Normalni ludzie czytają fantastykę (o ile w ogóle czytają).

Teoria płaskiego świata płynącego przez kosmos na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na skorupie olbrzymiego żółwia, którą wykorzystał Terry Pratchett w swojej sadze, zdaje się mieć jakieś wyjaśnienie. Nie mniej abstrakcyjne od teorii Wielkiego Wybuchu. Przynajmniej dla ludzi, którzy nie mają zainteresowań jak Stephen Hawking.